kolega powiedział mi kiedyś, że widząc tzw. 'kostkę odświerzającą' czy żel, czy inne cudo zaczepione na brzegu muszli klozetowej, nie moze się oprzeć, żeby na nią nie nasikać.
ja natomiast, kiedy nadarza się jakaś szczególnie dobra okazja, żeby działo się wokół mnie lepiej - wydaje mi się - nie mogę się powstrzymać, żeby jej nie zmarnować.
|