po konkretnej pauzie łapię, który miesiąc. jeśli zaś chodzi o godziny to pięć minut po dziewiątej jest już siedemnasta. prawa stopa stoi na trawie tam lewa ręka leży na klawiaturze i wklepuje współrzędne linii prostych, krzywych, gniotów. nie myśl tylko, że w tym fifty - fifty nie ma miejsca na porządne, konkretne, moje przewidywalne och ach ja. nie nie - entropią nadal możesz mnie mierzyć. nie szczególnie tylko ostatnio chcę pisać. bardziej pogadać, ale to miejsce jest już chyba zarezerwowane. |