2004 I II III IV V VI VII IX X XI XII
2005 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2006 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2007 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2008 I II III IV V VI






05.06.2006 :: 16:23 // Twój ruch (0)

PLAGA NORMALNIE

Pewna- nazwę to - spuścizna, pozostała mi po jednej bliższej znajomości z pewnym facetem. Nauczył mnie on (hah, nieświadomie), mówić raczej w twarz co myślę naprawdę i tylko, kiedy mnie o to pytają. Nie twierdzę, że stosuję ten zabieg w odniesieniu do wszystkich, bo niestety, im ktoś mi bliższy sercu, tym trudniej to przychodzi. Jednak kiedy sprawy przechodzą w tematy zawodowe, to jest to mój złoty środek i naprawdę gorąco polecam.

jednak....

już trzeci raz dzisiaj zdarza mi się w reakcji na moją opinię, czy zdanie usłyszeć stwierdzenie, że -jeśli chodzi o mnie, to ja wcale nie robię, nie jestem i nie umiem lepiej.
Ale czy ja PYTAłAM PAńSTWA O ZDANIE? Żal dupę ściska, kiedy jedynym argumentem na spartaczony biznes jest to, że ja sama bym tego lepiej nie zrobiła. La-la-la-la... DLATEGO TEGO NIE ROBIĘ

więc - ja mucho, halo! ekhm - przepraszam
ALE
bardzo proszę mi nie odpierniczać złośliwością, jeśli moja opinia nie do końca miłą dla odbiorcy, po prostu proszę nie pytać, to ja nie będę mówić, pani idealna nie jestem.


***
wiem, widzę ten Twój szelmowski uśmieszek, ale normalnie musiałam, bo palce sie wyginają z irytacji.




12.06.2006 :: 12:12 // Twój ruch (0)
los ironizuje
jakbym to od niego uczyła się sarkazmu

czas biegnie
ja za nim - jak w paraolimpiadzie

dobrze mi dobrze rozbijać echo swoich tęsknot i żalu
w moich czterech zielonych ścianach

tylko słońce wszystko niweczy


jeszcze trochę poczekaj.

14.06.2006 :: 18:26 // Twój ruch (0)
Słyszeliście ten kawał o Cindy Crawford? Wyrzucili faceta na bezludną wyspę i zostawili go tam na pięć lat. Więc siedzi sobie sam jak palec, aż wreszcie zaczyna mu się rzuczać na mózg. Siedzi na plaży i płacze, bo jest sam i jest mu smutno. Nagle patrzy, a tu ktoś płynie do brzegu. To Cindy Crawford goła jak święty turecki! Dopływa do brzegu i oboje wbijają w siebie wzrok. Miłość od pierwszego spojrzenia. A potem rzucają się sobie w ramoina i zaczynają się kochać. Bez opamiętania (...) A potem kładą się na piasku, zupełnie wyczerpani. W pewnej chwili, facet mówi do Cindy: 'słuchaj, mogłabyś coś dla mnie zrobić?'. A Cindy: 'Wszystko, co zechcesz skarbie. Wszystko'. To on mówi: "Czy mogłabyś włożyć moje ubranie i udawać, ze jestes Bobem?' Cindy patrzy na niego, jakby zbzikował, ale mowi: "Dobra". No i wkłada jego spodnie, buty, podkoszulek i czapkę baseballową. Potem wyciąga do niego rękę i mówi męskim głosem: 'Cześć, jestem Bob' A on na to: 'Bob, nawet nie uwierzysz, kogo przed chwilą zerżnąłem!'

... póki nie ma publiczności, nic nie jest prawdziwe.

23.06.2006 :: 17:27 // Twój ruch (1)
kolega powiedział mi kiedyś, że widząc tzw. 'kostkę odświerzającą' czy żel, czy inne cudo zaczepione na brzegu muszli klozetowej, nie moze się oprzeć, żeby na nią nie nasikać.

ja natomiast, kiedy nadarza się jakaś szczególnie dobra okazja, żeby działo się wokół mnie lepiej - wydaje mi się - nie mogę się powstrzymać, żeby jej nie zmarnować.


24.06.2006 :: 18:13 // Twój ruch (0)
ubierz się ładnie, bo to się stanie dzisiaj.

ja, wprowadzam do swojego życia głupie zasady, on - głupie kobiety.

całkiem obojętnie, bezbarwnie, bezwonnie, bez, w nicości
czekam

czasem tylko - jak teraz
zastanawiam się
na co?