2004 I II III IV V VI VII IX X XI XII
2005 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2006 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2007 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2008 I II III IV V VI






06.05.2005 :: 11:28 // Twój ruch (6)
bo jak mi jest już smutno, to ja sobie zawsze coś jeszcze wymysle żeby było jeszcze smutniej.

to mi poprawia humor... :/

i tu kilka przekleństw.

...
no

i przekleństwa.

...

dobra, zły dzień.
fru.
20.05.2005 :: 20:40 // Twój ruch (3)
Kończymy na ciepłych pozdrowieniach, udając średnią temperaturę pokojową.
Nikt nie lubi wojny, unikać trzeba jej, bo przecież po co niszczyć niestworzone coś co nie istnieje w rzeczywistości co by i tak nie powstało w tym przeciwnym do wyimaginowanego świecie?

To ja Ci teraz powiem, po co jest taka wojna.

Żeby szlag trafiły moje złudzenia, nadzieje i marzenia.
Bo czas na to najodpowiedniejszy i ostatni z możliwych.

Się myliłam ponownie co do postaci kilku w życiu przeze mnie prowadzonym, tak zwany ZetAWuÓDe się poczynił, wiesz, ale czy mi to coś odbiera, znaczy zmienia w poczynaniach to jeszcze nei wiem, bo obecnie się złoszczę i tak naprawdę nie jestem w ochocie.. okej, w stanie się poważnie pomyśleć nad tym i owym.

Leję frustrację.


No to sobie pogadałam.

A czy chcesz wiedzieć co u mnie? To znaczy tak bardziej z sensem, poza jak zwykle pezpodstawną złością?

Jakieś takie bezlogiki.
Bo na przykład kupiłam jasno beżowe spodnie i poszłam w nich na koncert Ejsid Drinkers, kumasz?

Albo że mam w końcu kupę wolnego czasu i marnotrawię go w chwili obecnej na beznic.


Albo że rozmawiam z facetem, który kiedy się z nim umawiam w jedno miejsce i się tam razem znajdujemy razem wszyscy nie tylko sami to on olewa nieznajomość mojej lokalizacji a o tym to już miałam nie wspominać ale mnie to jednak złości bo krzyku jeszcze nie było.

A się przekonają dlaczego BURZA jest rodzaju żeńskiego.

no i takie me niewole.

….. a deszczu nie ma panie Waglewski, aczkolwiek pan dobrze sugeruje….


24.05.2005 :: 20:56 // Twój ruch (1)
Mam taką romantyczną przypadłość, że chce mi sie pobiegać w tej niby – burzy po plaży.

Phh..
Nie pasuje to do tej za którą mnie uważasz, prawda?


Uważasz?

Odplącz to.
Bo trzeba po prostu, wprost, naprzeciw siebie, może nawet stanąć i być.

Bez głupich nazw, bo mimo że po czasie, to jednak to zrozumiałam.
Bo niektóre nazwy są niesłuszne.
Albo nie.
Niepotrzebne.
Potrzebne są tym, którzy o tym mówią.
A nie ma o czym mówić, jeśli się to czuje.

Rozumiem?
27.05.2005 :: 21:54 // Twój ruch (2)
jest wiesz piękna pogoda.
spędzam ją w potrójnym mieście, bo integruję się z przestrzelonym towarzystwem.
przestrzelonym tym wydarzeniem na które tyle złości zużyłam.

więc trzeba się skomunikować na nowo.

bo po spalonych mostach nic mi.
drzazgi najwyżej.
a tych już dość.

na dzień mamy byłam tylko u Mamy.
się cieszyła.
i
ja.
też,
bo ona.
pomarudziłam jej trochę, bo nie podoba mi się data jak mnie urodziła....
bo urodziła mnie tak, że zawsze jest post i trzeba spokojnie, bo tak niektórzy muszą...
i tak, ze imieniny mam nie dość, że wniedzielę, to jeszcze jak się już do sesji trzeba uczyć... :7
ale dostałam prezent i się uspokoiłam.
podła
materialistka
nie
?

więc wydaję pieniądze, których nie mam, na rzeczy, których nie potrzebuję, żeby imponować ludziom, których nawet nie lubię...

30.05.2005 :: 20:12 // Twój ruch (3)
Po wesołości, radości i pięknych kolorach nachodzi równowaga barw, tak perfekcyjna, że brak artykulacji.


Nie umiem zebrać myśli, nie wiem, jaki strój pasowałby do nich najlepiej.
Jest jeden, który czasem z hukiem niezapowiedzianym ucisza swoją prostotą ich kakofonię;

Jest ktoś, kto to ubranie mam nadzieję pamięta:

„... życie .... związki miłości droczenie w chuja walenie krętactwa matactwa psa wyprowadzanie sąsiadki dymanie zakupów robienie brody golenie w wannie zasypianie myślenie nieustanne moja głowa jest chora może lubię jak choruje zdrowy na umyśle bym tego nie wytrzymał .....życie ....”

tu i teraz

taki właśnie strój mojej głowy.

Ubieram się w bezsensowne spotkania, krótkie myśli, naiwne prowokacje i w związku ze zmianą mody nie wiem gdzie przypiąć tę wielką brochę taniego bólu.…

A wczoraj chciałam uciec… mimo tylu pytań i prostych odpowiedzi.


Tchórz.


Kurz
sz