2004 I II III IV V VI VII IX X XI XII
2005 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2006 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2007 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2008 I II III IV V VI






02.04.2006 :: 00:24 // Twój ruch (1)

The art of losing isn't hard to master;
so many things seem filled with the intent
to be lost that their loss is no disaster.

Lose something every day. Accept the fluster
of lost door keys, the hour badly spent.
The art of losing isn't hard to master.

Then practice losing farther, losing faster:
places, and names, and where it was you meant
to travel. None of these will bring disaster.

I lost my mother's watch. And look! my last, or
next-to-last, of three loved houses went.
The art of losing isn't hard to master.

I lost two cities, lovely ones. And, vaster,
some realms I owned, two rivers, a continent.
I miss them, but it wasn't a disaster.

Even losing you (the joking voice, a gesture
I love) I shan't have lied. It's evident
the art of losing's not too hard to master
though it may look like (Write it!) like disaster.



wbrew sobie
sarkazm
wbrew tobie
będę.



03.04.2006 :: 00:12 // Twój ruch (3)
wiesz, wiosna w Olsztynie pachnie zupełnie inaczej.

miasto jest przecudownie senne
ciepłe
powietrze jest lekko słodkie



wróciłam dziś z ogromną pustką w sobie
zostało tam wszystko, co mam.


Chciał ją znać, kiedy będzie stara. Nie mógł się doczekać, gdy za kilkanaście lat staną się wypłacalni, seksualnie wyciszeni, mniej dzicy. Pomyślał, że zawsze ma w zapasie tę przyjemność, tego asa w rękawie; mógł więc powiedzieć 'możecie wszystko - zabrać mi cały majątek, wtrącić mnie do więzienia ale i tak będę znał Alice Gull kiedy się zestarzejemy'.

11.04.2006 :: 19:48 // Twój ruch (2)
mizantropia

pływam w akwarium czasu i przestrzeni.
taki mały wodorost

a ci tutaj,
puszczają bąble, myślą, że to słowa.






nieśmiertelna cisza






w sercu hoduję kota.
15.04.2006 :: 01:33 // Twój ruch (0)
widziałam w polu cztery koty.
dziewczyna siedząca naprzeciw spoglądała na mnie podejrzliwie - głupio się pod nosem uśmiechałam.

mimo ze pociąg jechał dość szybko, pamiętam kolory tych kotów.

i jak siedziały.


nie mogę zamnknąć się w sześcianie spokoju
kurz wiruje w powietrzu, spokojnie opada na dół
a ja zamiast z nim, strzepuję go z rąk.


plastik
16.04.2006 :: 00:31 // Twój ruch (0)
wyrażam jedynie szacunek dla ciebie i twojej religii
pamiętając o tym, że przeżywasz teraz święto i życząc ci z tej okazji wszystkiego co najlepsze.

nie policzkuj mnie strofą że czas się nawrócić.


dla mnie to nie jest okazja by pokochać twojego Chrystusa.
to nie ty wyznaczasz mi czas i miejsce.

wielką dla mnie nauką byłoby wysłuchanie opowieści o twojej drodze doskonalenia wiary, ale - do jasnej cholery, nie każ mi leźć tą samą.

21.04.2006 :: 00:37 // Twój ruch (2)
mono
tonia


mono
tonieja


nie mam natchnienia
czuję się brzydka
więc trudno mi pięknie o sobie pisać


że chcę ci siebie tu rysować codzień
żebyś wiedział wszystko
mimo że wiesz coraz mniej.



23.04.2006 :: 17:19 // Twój ruch (10)
i'm jealous of people with depression - when they screw up it's cause they're sick.
when i screw up it's cause i'm suck.


***


entliczek
mentliczek
i krótkie
rozmowy
przez
ten czas
myślałam
ze wypadłam
ci z głowy

nie ma znaczenia, wierz mi, kim jesteśmy
istotne raczej kim będziemy.
i to jest ta drogą którą idziemy oboje
świadomie, nieświadomie.
chcąc.



***

na moim balkonie gołębie wiją gniazdo
gdzie ja będę wieszać pranie?

ps

od jakigos sporego juz czasu uzywam jednych perfum,
kiedy konczy sie jedna buteleczka
troche z żalem otwieram kolejną
i zaskakuje mnie
że mimo, że są te same
to jednak pachną zawsze inaczej od poprzednich
długo trwa, zanim zaczną znowu pachnieć tak,
jak chcę żeby pachniały.
co jest?

25.04.2006 :: 20:48 // Twój ruch (1)
siedem pastylek gumy z biedronki

włącz massive attack - everywhen i napij się deszczu.

jak dzisiaj pachniesz?



pora na próbną smierć.

czym dzisiaj dla siebie jesteśmy?