10.03.2007 :: 23:51 // Twój ruch (2) niedosyt artystyczny zalewamy wódką z tonikiem nadmiar adrenaliny redukujemy 4 godzinami na 'parkiecie' słowotok neutralizujemy wysłuchaniem opowieści pana, którego nie znamy i znać nie będziemy a złudzeniami trzaska przeciąg w związku z miękkim sercem ma się po prostu twardą dupę co u mnie wiedzieć chcesz że się nie odzywam zarzucasz brakiem czasu wykręty gówno byka zdaje się po polsku mówiąc (szyk przestawny moją nową pasją) więc jak generalnie od jakiegoś czasu jest spokojnie, lekki floł przez życie, żadnych prawdziwych problemów itepe, tak czasem, jakby wszyscy bogowie nagle sobie o mnie przypomnieli i chyba dla zachowania równowagi, serwują mi kolejne promocje. I jak się zwykło mawiać, że nieszczęścia chodzą parami, to ja powiem tobie, że ponownie staję w opozycji -tym razem polskich porzekadeł- bo nieszczęścia nie chodzą parami; one atakują całą armią i napieprzają z moździerzy. A ze mnie dupa, nie partyzant. spadł właśnie deszcz, więc powietrze rześkie, temperatura 37.8, tyle że nie za oknem a tuż przy mojej skórze, zatem rozważam krótki spacer, celem obniżenia temperatury bądź temperamentu. w zasadzie i tu i tu by się przydało. i znów narzekam ty no nie no nie mogę mam czkawkę i chce mi się spać | |
