2004 I II III IV V VI VII IX X XI XII
2005 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2006 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2007 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2008 I II III IV V VI






07.03.2006 :: 11:20 // Twój ruch (2)
nikt niczego nie traci bo nikt niczego nie może mieć na własność

nieróże
niezłość
niesamesłowa


znimi

2marca rwie się takie dziury jakich innego dnia nikt nie zrobiłby nawet większym ostrzem.
księzniczka?
a


czy
komuś

zależy

żebymtozmieniała?


13.03.2006 :: 00:37 // Twój ruch (0)
nie wierzę

(mimo że naprawdę chcesz by został TYLKO kolegą)

że

kiedy widzisz go z inną kobietą
niedługo po tym, jak wyznawał ci duszę


nie jesteś zazdrosna


13.03.2006 :: 22:21 // Twój ruch (0)
Musielibyście to zobaczyć. Starszy, drobny facet. W beżowym sweterku ze ściągaczem za pośladki naciągniętym. Kuloodporne okulary z żywicznymi oprawkami. Jak na profesora przystało, ma mały laserowy wskaźnik. Trzyma go w torbie


w śniadaniowym, foliowym woreczku.

Zastanawiam się, kiedy wkrada się w człowieka ta myśl, że dość już owczego pędu, parcia na przód, kiedy kończą się ambicje współczesności i zaczyna się dryfować?

Mnóstwo ludzi wokół, znajomości, nieobcości, rozmowności, dyskutowość i słowa, słowa, słowa, kto więcej ten górą, im bardziej zostatniejchwili tym większe łał.

A ja tak się kocham w wolnych kawałkach.

Jakoś nie bardzo jest kiedy i chyba nawet z kim, położyć się na ziemi i popatrzeć w niebo. Dawno juz nie gadałam z kimś o niczym. Miedzy nami są przede wszystkim innym, sprawy bardziej pierwszorzędne, z przodu, najpierw, istotniejsze. Niż czas.

Celowość pakowania wskaźnika w foliowy woreczek, wyjaśnia się chyba na starość.


Na dryf.



16.03.2006 :: 13:18 // Twój ruch (2)
'z pewnych zachowań się wyrasta meg...'

-z pieprzenia głupot chyba niestety nie.


e
niemamczasu

więc tytampodrugiejstronie, wiesz

nie

bądź

zły





22.03.2006 :: 22:30 // Twój ruch (0)
chcąc
nie chcąc

drugoplanowa

pizda



świat swój w poprzek ustawiłam
po
jeden
wielki
*


jak układanka, zasrane puzzle w częściach pierwszych, drugich i ostatnich


najtrudniej zawsze układa się pieprzone niebo.

nie pustosłów obietnicą pomocy
bo ja się w pustkach nie za szybko odnajduję
24.03.2006 :: 09:30 // Twój ruch (2)
poczekam.
niech rządzi czas
jeszcze tylko trochę.

i jutro od nowa.
trochę
i trochę
...

przekornie grożę sobie brakiem cierpliwości.

trochę.

28.03.2006 :: 11:10 // Twój ruch (1)
zaginęła mi godzina życia
wszędzie się przez nią spóźniam
ciągle czegoś zapominam
gubię się wśród pozostałych minut, sekund i chwil
jasno kiedy nie trzeba
ciemno kiedy mam dość


po prostu dałam ją sobie odebrać

zniknął.
28.03.2006 :: 20:14 // Twój ruch (0)
mały szkrab przed sklepem, w kaloszach typu wszystkiebarwyświata skacze po kałuży (halo obywatelu ludzie obok idą! ;])
powietrze z rodzaju niemogęsięnawdychać
deszcz w stylu zostańmynatejtrawietutaj
i babcie w woreczkach foliowych na głowie


(:

cześć wiosna

28.03.2006 :: 23:43 // Twój ruch (0)
serce owinięte szczelnie lnianym sznurkiem
zapiętym na agrafkę sarkazmu i łez


***

kiedy mówię te wszystkie bezsensy
i kiedy traktujesz mnie jak piasek na butach
wtedy właśnie najmocniej chcę cię pokochać.


31.03.2006 :: 20:51 // Twój ruch (0)
no. to sobie poczekałam.

czas na doprowadzenie życia do stanu używalności.
najlepsze lekarstwo - muzyczka, drink i towarzystwo nie - męskie,

jak w jakimś strasznie tandetnym filmie


ale i takie czasem oglądam.