2004 I II III IV V VI VII IX X XI XII
2005 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2006 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2007 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2008 I II III IV V VI






05.03.2005 :: 17:33 // Twój ruch (8)
z okazji minionego dnia 21 urodzin osoby mojej
dziękuję



za pamięć

niepamięć

i wyrozumiałość.

10.03.2005 :: 19:38 // Twój ruch (6)
uważam, że jeśli kobieta płacze przez faceta, to jest to plama na jego honorze.

jeśli zaś on tej plamy nie widzi...
to nawet nie mam ochoty o tej plamie mówić, nie mówiąc o jej ścieraniu.


tyle odnośnie złości.

a teraz coś z innej beki:


***

jaka jest odpowiedź na 99 spośród 100 najważniejszych pytań?


-pieniądze


bardzo mię to trafia taka wypowiedź, odnajduję ją będącą życiową szalenie i dobitną i mi wiele tłumaczącą, sycącą mój sarkazm kupiony na którymś tam z kolei zakręcie w życiu.

ach si.
zmieniłam język, uczę się hiszpańskiego teraz i powiedziałam rodzicom, żeby mnie to do nauki bardziej tegowało, bo z tym włoskim to lekka klapa była, a teraz jak rodzice wiedza to wyniki muszą być i wiem na przykład że dzis mamy jueves znaczy się czwartek :)
I że
Me llama Magda
i ogólnie to słowo że skoncze przynajmniej dwa semestry.
muy bien.
szpan, wiem, i do tego nie znam bardziej modren słowa na okreslenie SZPAN.
TeeFU
już więcej nie wyrażam.


no.

i teraz Ci się wydaje, że w moim zyciu jest w normie wesoło.

źle Ci się wydaje.

ale i tak Cię lubię.




14.03.2005 :: 01:32 // Twój ruch (2)
układam w głowie plan.
co po kolei.
jak wyrobić?

wyczekuję ważnych terminów.
momentów, które zmieniają coś w życiu.
że może w weekend przyjedzie karolina.
potem święta.
kolejno jakieś zaliczenie, do którego mam ambicje się przygotować.
tak sobie egzystuję.
od chwili do chwili
z celem przesuwnym
bo innego sensu nie ma.
nie chcę go za szybko osiągnąć.
nie chcę go w ogóle osiągnąć.
bo szczęśliwa jestem wiedząc, że mogę go mieć.
po osiągnięciu celu życia, musi być już strasznie nudno.


22.03.2005 :: 11:36 // Twój ruch (2)
"tak nagle, kto by sie tego spodziewał"
"jako tako, dziękuje"
"rozpakuj te kwiatki"
"jego brat też poszedł na serce, to pewnie rodzinne"
"z tą brodą to bym pana nigdy nie poznała"
"sam sobie winien, zawsze się w coś mieszał"
"miał przemawiać ten nowy, jakoś go nie widzę"
"Kazek w Warszawie, Tadek za granicą"
"ty jedna byłaś mądra, że wzięłaś parasol"
"cóż z tego, że był najzdolniejszy z nich"
"pokój przechodni, Baśka się nie zgodzi"
"owszem, miał rację, ale to jeszcze nie powód"
"z lakierowaniem drzwiczek, zgadnij ile"
"dwa żółtka, łyżka cukru"
"nie jego sprawa, po co mu to było"
"same niebieskie i tylko małe numery"
"pięć razy, nigdy żadnej odpowiedzi"
"niech ci będzie, że mogłem, ale i ty mogłeś"
"dobrze, że chociaż ona miała tę posadkę"
"no, nie wiem, chyba krewni"
"ksiądz istny Belmondo"
"nie byłam jeszcze w tej części cmentarza"
"śnił mi się tydzień temu, coś mnie tknęło"
"niebrzydka ta córeczka"
"wszystkich nas to czeka"
"złóżcie wdowie ode mnie, muszę zdążyć na"
"a jednak po łacinie brzmiało uroczyściej" "było, minęło"
"do widzenia pani"
"może by gdzieś na piwo"
"zadzwoń, pogadamy"
"czwórka albo dwunastka"
"ja tędy"
"my tam"



/Szymborska "Pogrzeb"/
24.03.2005 :: 11:17 // Twój ruch (2)
zmieszanie w oczach znajomych i przyjaciół, bo według szablonów powinnam opłakiwać.

nie opłakuję.

bo moja twarz powinna wyrażać cierpienie.
nie wyraża.

bo powinnam być w czerni.
nie jestem.

nic to nie ujmuje mojej miłości.
nie muszę się z nią obnosić, bo nie była dla nikogo, poza mną i Nią.

śmiałam się, kiedy na pogrzebie zabrzęczała trąbka. jakieś smutne melodie...
bo ona uważała, że to pogański zwyczaj.
chyba nikt nie zapytał o zdanie.



mój kot uderza głową w szybę.
poluje na ptaki.
wiosna idzie.

a ja na kawę. z tymi trzema, które nie zawodzą.

i od wczoraj jadę do USA.
tam jest więcej słońca latem.
i pieniędzy.

Majeczce cioteczce, co to nie tak ją sobie wyobrażałam, dziękuję za życzenia. I skałdam je również.
I wam wszystkim innym także.
wiosny
na dworzu i w głowach.

29.03.2005 :: 09:28 // Twój ruch (3)
TONIC mi sie wybąbelkował, bo przyszłam w nocy otwrzyłam i nie zakręciłam.

więc bąble trafiły w przestrzeń.
fenyloalanina obecna w moim pokoju więc jest.

trudne wyrazy w głowie.


z tym TONIC to jak z sezonem towarzyskim, tzw. popostnym czasie.
otworzyłam.
i zawartość w powietrzu jest powyżej normy.
bo całą noc.
się działo.

ja wiesz, bo ja lubię wybąbelkowany TONIC
mam jeszcze ze trzy butelki.

>:)