12.02.2005 :: 16:10 // Twój ruch (2) shibumi - wyrafinowanie rzeczy prostych jeśli chodzi o moje samopoczucie i nim zainteresowanie czyjeś, to niech ktoś wie, że tak, żyję, zadowolona, jak to ktoś tam skomentował nawet się uśmiecham bo i mam powody. jakie? no właściwie to tego nie chcę mówić, bo wówczas powinnam się od razu z tego tłumaczyć. taki jest system. więc go olewam. zieeeew jesli chodzi o moją złość, w sobie zadufanie czy moje poczucie hierarchii/chierarhii (niepotrzebne skreślić) w stadzie to dementuję jakoby było ponad normy. wszyscy jesteśmy równi, nikt nie jest bardziej winny ode mnie. zieeew jeśli chodzi o studia - nadal na nich jestem. Jeśli chodzi o wrogów - pozdrawiam. Jeśli chodzi o przyjaciół - nie pozdrawiam, to znaczy nadrobię osobiście. Jeśli chodzi o złudzenia - mają się dobrze. Jeśli chodzi o paznokcie - rozdwajają się i nie chcę w tym punkcie żadnych dobrych rad, chyba że działają. 17.02.2005 :: 03:15 // Twój ruch (6) ze niby o walentynkach się nie wypowiadałam. bo i nie ma o czym hmm.. coś bym zjadła nie? 28.02.2005 :: 01:11 // Twój ruch (5) technicznie nie mam nic sobie do zazucenia. merytorycznie tak. zadręczam się sprawą jedyną której sama nie rozwiązałam, bądź nie pomogłam jej się rowiązać. zadręczam się problemem, który ktoś rozwiązał za mnie. to ta moja niesamodzielność budzi mój niepokój. dobry szpieg będzie wiedział więcej, przypominam tylko, że ma zapytać o problem, bo mię irytacja dotknęła przezeń (o problemie prawię) i rozmówić się muszę. * * * wydarzy się: strata = wyjeżdża precz TEN, który nie powinien wyjeżdżać, bo mimo że go nienawidzę to -powiedzmy sobie szczerze- KTO PO NIM? Kompletna bzdura, ktokolwiek to bedzie, nie bedzie wiedział, rozumiał i nie bedzie szydził ze mnie tak trafnie, wprost i bez mojej urazy. Reasumując więc, po nim NIKT, utwory "do następcy" i inne takie (z pełnym szacunkiem do wykonawcy), jadą w plecaku mają się okej. Jak widać złudzenia nadal mają się dobrze. (paznokcie już lepiej) drugi marca = dzień ogólnoświatowej pełnoletności - pozdrawiamy pana z londyńskiego "muchas gracias"- wleze wszędzie choćby nie wiem co. reasumując: dwa wyddarzenia - zdaje sie ze niewiele, jednakowoż znaczenie ich mnie przerasta. plus ten mój problem, nie? wyobraź sobie jak to dla mnie za dużo. nie wyobrażasz sobie? tak. to znaczy że się dobrze rozumiemy. doskonale. a my się w ogóle znamy? | |
