06.02.2004 :: 01:59 // Twój ruch (2) Bóg zapłacz. Wiele szczescia wokol mnie. Szczescia o ktorym nie potrafie pisac. Nie nauczylam sie pisac o szczesciu. Nie lubie o nim pisac. Takie zapeszanie. Fu. Bajeczka zaczyna sie od nowa. Znow moje zycie staje sie ich zyciem. Moje wybory przestaja byc istotne. Jedynaczka musi byc spelnieniem wszyskich marzen. Chore ambicje. Nienawidze ambicji. Nie potrafie sie z niej wyleczyc. Chcialabym nic nie chciec. Czasami nie miec celu. Mozna tak zyc. Znam takie przypadki. Przypadki ktore on przesmiewal. Przypadki ktore kochalam. Przypadki ktore przez niego znienawidzilam. Bo byly malo ambitne. "Spokoj zaczyna sie tam, gdzie konczy sie ambicja".. bardzo natretne zdanie. Bardzo mnie przeraza. Duzy cios. Stracilam dzis do niego szacunek. Nie jest juz idealem nawet i w tym pieprzonym temacie. Skad czerpac? W zasadzie mam swoja glowe, swoje mysli, swoje idee, swoje nadzieje, swoje plany, swoje marzenia.. i nie swoja ambicje. Podobno mam na twarzy napisane frajer, jutro, obiecuje to sprawdzić. Powoli sie na niego uodpornie. Nikt nie ma prawa szarpac mi nerwow. Nikt nie potrafi zrobic tego tak, jak on. Czasami chętnie wykrzyczałabym mu w twarz kim jest. Wiesz, to dzieki mojemu ojcu nauczylam sie szybko zapominac. Gdyby nie ta umiejetnosc, nie przetrwalabym tyle. Ja po prostu wymazuje to wszystko. Erase i po sprawie. 06.02.2004 :: 02:39 // Twój ruch (0) "Nie mówię o żadnej rewolucji. Nie mówię o demonstracjach. Nie mówię o wychodzeniu na ulicę. Mówię o tym, by mieć trochę zabawy, O tym, by trochę potańczyć, O tym, by pokochać kogoś, Kto stoi obok nas. By go objąć. Mówię o miłości. Mówię o odrobinie miłości." /Jim Morrison/ 09.02.2004 :: 01:31 // Twój ruch (0) siadły korki. wiec od nowa. delete delete pisac cos mialam ale sie wszysko wykasowalo bo ten moj komputer wspanialy doskonaly przecudowny... i tak zaraz sie wylaczy wiec bede pisac "na raty" albo nie jak sie wylaczy to ide spac. no. ktos mi tu prawil ze mam o szczesciu wiecej pisac. ale w zasadzie to po co? po cholere zapeszac? pozniej bede pisac jak sie schrzani. jak zawsze as always usually o czym ja wtedy pisalam? a! bo sie dzis ze wszystkimi kloce a i tak jestem in good humor. zjawiskowe. jakis niezwykly relaks... jakies pierdoly pisze. jakos bez sensu. jakos ja kos ble 09.02.2004 :: 15:50 // Twój ruch (0) "do we deserve all that we desire?" "do we deserve all that we desire?" "do we deserve all that we desire?" "do we deserve all that we desire?" "do we deserve all that we desire?" "do we deserve all that we desire?" ... 09.02.2004 :: 23:50 // Twój ruch (4) znowu setki mysli w glowie. i co z tego? dobrze mi z nim. nikt nie ma pojecia jak wielkie to ukojenie czuc jego obecnosc przy sobie. po tym wszystkim. po calym tym smieciowie. po tej calej wojnie o nic. ciesza mnie rzeczy kiedys tak bardzo oczywiste i naturalne ze ich nie zauwazalam. cieszy to ze ufa coraz bardziej. cieszy to, ze chce byc obok. cieszy to, ze sie stara. boli boli to ze nie potrafie tego opisac, wyrazic, wytlumaczyc. problem sie przeciaga. bo nie wiem, cz potrafie zdefiniowac to szczescie a to co nazwane juz tak nie przeraza. ... 12.02.2004 :: 00:38 // Twój ruch (0) niedobrze mi juz od tych poprawek. dzis za wiele nie mowie. cisza. nic sie nie dzieje. nic nowego. mozna sie bylo do tego przyzwyczaic. czas przypomniec sobie stare nawyki. zaczyna mnie korcic. chce mi sie pisac o nim, choc kiedy sama czytam czyjas wypowiedz na taki temat, od razu urywam. nie lubie. czytac. fe nie powinnam tu o tym pisac. on to czyta. choć i tak kiedyś mu o tym powiem. moze juz powiedzialam. mimo wszystko, wyjdzie ze to poza, takie pisanie. nie. nie powinnam tego pisac. nie bede. ... uwelbiam tonac w jego ramionach. shit. 12.02.2004 :: 01:09 // Twój ruch (3) Gdy ktos narusza moja prywatnosc, kradnie mi ja, czuje zawsze taki niepohamowany zal, troche wscieklosc, troche bezradnosc.. I mam ochote zapasc sie pod ziemie albo uciec gdzies daleko. Co najgorsze nie znam sposobow by to irytujace uczucie odpedzic... A teraz - po co ludziom religia? 12.02.2004 :: 11:11 // Twój ruch (0) taking an overdose... 14.02.2004 :: 01:44 // Twój ruch (1) czy inni ludzie nie popełniają błędów? czy tylko ja je wybaczam? daczego uważasz że tylko ty w tym wszystkim cierpiałas? nienawidze tej egoistki ktora siedzi w tobie. zmieniasz sie. ale ja nie. ja wciaz czuje i uwazam tak samo. uwazam, ze mialam tamtego dnia racje - poczulam sie zdradzona, dlatego odeszlam. zadaje ci w kółko pytnia które sama chciałabym usłyszec. zebys wysluchala na nie odpowiedzi. slucham cie. i nie prawda ze potrafie to wszystko zrozumiec tak jak chcesz mi to wytłumaczyc. patrze przez pryzmat swojego oka. ale cieszy mnie kiedy moge spogladac przez twoje okulary 28.02.2004 :: 00:50 // Twój ruch (1) po primo: ustal swoje priorytety. czyms się trzeba kierowac w wyborach. jakos uzasadniac bledy. 28.02.2004 :: 10:54 // Twój ruch (2) Zeby miec tylu sluchaczy co podsluchujacych... 29.02.2004 :: 20:19 // Twój ruch (0) Nie zgadzam sie z matematyka. Suma zer daje bardzo grozna liczbe... | |
