01.12.2004 :: 22:13 // Twój ruch (2) kiedy ktoś narzuca mi siebie, budzi frustrację, powtarzając błędy wcześniej mi wytknięte, z igonrancją odnosi się do moich spraw, kwitując je dwoma, najwyżej trzema zdaniami, czasami gestem, protekcjonalnie zwraca się do mnie tonem przysługującym jedynie mojemu ojcu... i przychodzi do mnie...bo ma pewien problem.. ehm.. huh... no cóż.. gówno mnie to obchodziii... 03.12.2004 :: 21:15 // Twój ruch (2) A teraz, napisz co Ciebie różni od innych. 06.12.2004 :: 23:32 // Twój ruch (7) Portishead. Nawet kiedy byliśmy osobno, słuchaliśmy tej samej muzyki. Pamiętasz, panie wielkie Gie małe er małe e, gie em i al, jak ten kosmita z telewizji? ... hm? No nie, tego akurat możesz nie pamiętać, bo byłeś zajęty czymś innym. Ha. Tak naprawdę, to pamiętam tylko drugi etap tej muzyki. Ten, w którym już prawie do niej dorosłam. Włączyłam Portishead. Bo szukałam słów. I ciszy w dźwiękach. Bo będzie burza. I to ja ją rozpętam. 09.12.2004 :: 12:02 // Twój ruch (6) Kościoły gotyckie ze wczesnego, głównie bazyliki radość mają ze mnie niewymowną,utwierdzają mnie bowiem w przekonaniu, że wszystkie wyglądają tak samo... wybrane 28 sztuk. Z zaklejonym od poparzenia brzuchem, parzę ręce. Też herbatą, z tym że teraz świadomie. Frustruje mnie zakaz wstępowania do wody z zawartością chloru, bo jego siedemnaście atomów znaczy dla mnie tyle, że moje życie towarzyskie, mój dobry stan ducha i ciała, mówią mi słodkie arivederczi. dopókisięniezagoi No i budzą się problemy egzystencjonalne, bo nie mogę ich najzwyczajniej utopić. Bo mówić o nich... to mi się już nie chce nic a nic. No. Fu. I tyle się działo. 13.12.2004 :: 09:31 // Twój ruch (2) Niech sie dobrze rozpędzi, niech wyzbędzie się sumienia i wszelkich humanitarnych myśli i tak samo ludzkich odruchów, niech zapomni to, co nas lączyło, niech odda mi przysługę, przyjacielską, bądź nie, niech po prostu weźmie wielki zamach i kopnie mnie w dupę ten kto odkryje, że się nad sobą bezsensu użalam. 15.12.2004 :: 22:54 // Twój ruch (5) duże pomarańczowe TAK bo w ten sposób uważam. I chcę, żebyście wy również tak uważali. duże czerwone NIE, dla czasu, bo ciągnie się za mną, wlecze, jak białko od jajecznicy źle przez niego robionej. FU. 21.12.2004 :: 12:13 // Twój ruch (2) Stolica. Była zwiedzana. słusznie. bo tanio. i w dobrym towarzystwie. dlatego szybko zapomniałam widoki za szybą. bo ja jak zwykle sceptycznie podchodze do dużych obszarów intensywnie i planowo zabudowanych, podlegających odrębnej administracji, będących skupiskiem ludności wykonującej zawody nierolnicze Krótko mówiąc: Warszawa to jeden wielki pałac kultury. Cały oblepiony gwiazkami - neonkami. BABILON. a jeszcze krócej: jade do domu. | |
